Usługi budowlane w erze – Google, YouTube, Facebooka i 5G

Świat zmienia się na naszych oczach.
Rewolucja technologiczna jaką możemy dzisiaj obserwować nie ma precedensów.

Dostęp do wiedzy i do informacji jest dziś powszechny i szybki. Wystarczy wpisać w Google lub YouTube zapytanie: Jak układać płytki? Jak wykonać suchą zabudowę  lub jak pomalować ściany agregatem.

Mamy dostęp do setek filmów instruktarzowych. Wiedza jest oczywiście różnej jakości ale często można trafić na bardzo wartościowe kanały prowadzone przez praktyków z wieloletnim doświadczeniem. Które zawierają masę przydatnej i bezcennej wiedzy dostępnej  zupełnie za free!

Sam często podglądam takie kanały i czasami doszkalam się podpatrując kolegów po fachu. Polecam miedzy innymi  kanał  wykonawcy z Pabianic: Krzysztofa Leśniaka remont4you.pl  . Nie znam osobiście Krzysztofa (może kiedyś poznam), cenię jednak to, że dzieli się sowią wiedzą i doświadczeniem. Dla mnie wartościowa i przydatna wiedza.

Niektórych fachowców niepokoi tak łatwy dostęp do wiedzy. Dzięki takim kanałom jak   remont4you.pl klienci sami będą próbować swoich sił w budowlance i rynek zleceń będzie przez to się kurczył. Moim skromnym zdaniem i Tak i Nie.

To fakt, że jest bardzo dużo sprytnych i pracowitych, nie pozbawionych umiejętności manualnych ludzi, którzy sami połżą płytki czy pomalują mieszkanie. To nasza polska cech narodowa – znamy się na wszystkim i potrafimy niemal wszystko ;-).

Jest jednak druga strona medalu. Często bywa, że klient sam porywa się na zlecenie i szybko przekonuje się, że nie wystarczy obejrzenie 5 filmików na YouTube i kątówka z Lidla za 50 zł żeby zrobić generalny remont łazienki.

Pozostaje jeszcze czysta kalkulacja. To prawda, że usługi budowlane są coraz droższe i będą coraz droższe. Generalny remont łazienki to koszt kilku do kilkunastu tys. zł. Z czego sporą kwotę skasuje glazurnik, hydraulik, elektryk itp. Można  spróbować swoich sił i samemu podjąć wysiłek wykonania remontu. Trzeba jednak mieć świadomość ze ceny przez wykonawców zawierają nie tylko rekompensatę za poświęcony czas. Płacimy za zużywające się narzędzia. Specjalistyczna tarcza do ciecia gresu to dziś koszt ok 150-200 zł i po jednej dużej łazience jest najczęściej do wyrzucenia. Podobnie wygląda sytuacja z otwornicami. Zakup profesjonale przecinarki ręcznej to koszt ponad 1000 zł a porządna maszynka na wodę do większych formatów to koszt powyżej 5000 zł. Można wykonywać usługi marketowymi pseudo narzędziami ale doświadczony glazurnik nie raz się przekonał ze zakup marnego taniego narzędzi równa się szybki, ponowny zakup tego samego narzędzi ale dużo droższego ale profesjonalnego.

Czy wydatek kilku tys. złoty + poświecenie czasu przez np informatyka którego roboczo godzina pracy to powiedzmy równowartość 150 zł (takie stawki ponoć maja niektórzy informatyczny lub lekarze)  na prace glazurnika, który pracuje średnio za 50 -80 zł ma sens?

Jest jeszcze dylemat efektu jaki uzyskamy wykonując  daną pracę. Są wyjątki, że zupełny laik kładzie płytki po raz pierwszy i jakoś jego pracy jest porównywalna z efektami jaki będzie można zobaczyć gdy płytki położy fachowiec z prawdziwego zdarzenia który ma za sobą setki godzin i setki metrów położonych płytek.

Przeczytałem ostatnio bardzo ciekawy tekst, który zainspirował mnie do dokonania tego wpisu. oto cytat ze strony : https://www.lebiedz.com.pl/

 

„LUDZIE KUPUJĄ TYLKO TO, CZEGO SAMI NIE MOGĄ ZROBIĆ LEPIEJ.

Przy czym kluczowe znaczenie ma słowo „lepiej”. Weźmy taki przykład – każdy może upiec chleb, ale czy będzie on smaczniejszy? Może tak. A czy będzie tańszy? Uwzględniając to, że czas poświęcony tej czynności możesz wykorzystać na pracę w swoim zawodzie – niekoniecznie. Podobnie jest z fryzjerami – za darmo ostrzyc możesz się sam, ale czy wynik „samostrzyżenia” będzie zachwycający? Słowem – w terminie „lepiej”, chodzi o pewien ogólny efekt końcowy w kontekście ceny, jaką za jego osiągnięcie należy zapłacić.”

Dlatego ja też chętnie dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z klientami i bywa, że użyczam profesjonalny sprzęt, by sami spróbowali swoich sił przy układaniu płytek, malowaniu lub szpachlowaniu.
Prawda jest taka, że jeżeli tylko maja na to ochotę to i tak to zrobią. Czy z moją pomocą czy bez niej.
Może nie zarobię przez to 500 czy 1000 zł więcej bo klient zaoszczędzi malując sobie  mieszkanie. Jest jednak duża szansa ze doceni to ” LEPIEJ” , które uzyskał gdy ja wykonywałem usługę i w przyszłości mimo wszystko zleci całość prac fachowcowi. A oszczędzony dzięki temu czas poświeci na prace zawodową , relaks, hobby, odpoczynek lub spędzi go z rodziną ;-).

Marek Becht – Nowoczesne Usługi Malarskie